10 najdziwniejszych muzeów na świecie. Trudno uwierzyć, że naprawdę istnieją

Zastanawialiście się kiedyś, gdzie trafiają pamiątki po niespełnionych miłościach albo kto od pokoleń zbiera żelazne psie obroże? Klasyczne galerie sztuki i zbiory archeologiczne mają stałą, wierną publiczność. Czasami jednak szukamy w podróży czegoś zupełnie innego. Czegoś, co mocno wybija ze strefy komfortu i każe przystanąć w niemym zdziwieniu.
Właśnie wtedy na scenę wkraczają najdziwniejsze muzea na świecie. To najczęściej kolekcje zrodzone z czystej pasji, ludzkich obsesji lub zupełnego przypadku. Przygotowaliśmy dla Was zestawienie dziesięciu takich wystaw z różnych zakątków globu. Zobaczycie tu zbiory, które każą na nowo zdefiniować słowo "eksponat".
Najdziwniejsze muzea na świecie to najczęściej małe, prywatne kolekcje rozrzucone w zakamarkach miast. Od Muzeum Zerwanych Związków w Chorwacji, przez japońskie zupki błyskawiczne, aż po podwodne rzeźby w Meksyku. Łączy je chęć pokazania codziennych, czasem absurdalnych przedmiotów w zupełnie nowym świetle.
1. Muzeum Zerwanych Związków w Zagrzebiu
W górnym mieście stolicy Chorwacji znajdziecie niepozorną kamienicę. Wewnątrz kryją się przedmioty przysłane przez ludzi z całej kuli ziemskiej. Każdy z nich to inna opowieść o rozstaniu. Leżą tam obok siebie pluszowe misie, nienaruszone suknie ślubne i topór do rąbania mebli byłego partnera. To niezwykle słodko-gorzkie doświadczenie. Czytacie krótki opis z uśmiechem, choć zaraz potem przychodzi szczery smutek.
2. Muzeum Włosów w Avanos (Turcja)
Kapadocja słynie z domów wykutych w wulkanicznym tufie. W małym miasteczku Avanos miejscowy garncarz stworzył w swojej piwnicy coś kompletnie odmiennego. Ściany i sufit mrocznej jaskini pokrywają tysiące kosmyków włosów. Zostawiły je turystki odwiedzające ten warsztat przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Do każdego pukla dołączona jest karteczka z nazwiskiem. Całość przypomina wielką, lekko niepokojącą pajęczynę obcych wspomnień.
3. Muzeum Zupek Błyskawicznych w Osace (Japonia)
Momofuku Ando wymyślił makaron z kubka i trwale zmienił dietę studentów od Tokio po Nowy Jork. Japończycy potrafią docenić genialne pomysły. W Osace całe długie ściany wyłożono kolorowymi opakowaniami z przeróżnych dekad. Na miejscu możecie skomponować własny kubek z wybranym smakiem i specjalnymi dodatkami. Wszystko działa niezwykle sprawnie.
4. Muzeum Złej Sztuki w Bostonie (USA)
Dzieło nie musi być piękne, aby wywołać emocje. Czasem bywa tak złe, że aż trudno oderwać od niego wzrok. Kuratorzy z Bostonu z wielką pieczołowitością ratują obrazy znalezione na wyprzedażach garażowych lub wprost na miejskich śmietnikach. Na ścianach wiszą dramatycznie zniekształcone portrety i pechowe pejzaże. Podpis pod płótnem zawsze w punkt analizuje techniczne błędy domorosłego twórcy.
5. Muzeum Psich Obroży w zamku Leeds (Wielka Brytania)
W hrabstwie Kent stoi zamek otoczony szeroką fosą. W jego bocznych, kamiennych komnatach zgromadzono kolekcję kilkudziesięciu psich obroży. Pochodzą z ostatnich pięciu stuleci. Zobaczycie tam ciężkie, żelazne obręcze z kolcami chroniące szyje mastifów przed wilkami. Kawałek dalej leżą delikatne, srebrne cacka dla królewskich kanapowców. To mały wycinek historii opowiedziany w całości z perspektywy czworonogów.
6. Międzynarodowe Muzeum Toalet Sulabh (Indie)
Kwestie higieny rzadko trafiają na wystawy. W Nowym Delhi postanowiono opowiedzieć tę historię od czasów starożytnych aż po dzień dzisiejszy. Znajdziecie tam bogato zdobione trony wiktoriańskie z kwiatowymi motywami. Są też proste rzymskie sedesy i wynalazki stworzone z myślą o astronautach. Wystawa dokładnie rysuje ewolucję urządzeń sanitarnych w różnych epokach.
7. Muzeum Tortur w Amsterdamie (Holandia)
W ciasnych korytarzach niedaleko słynnego targu kwiatowego kryje się bardzo ponura ekspozycja. Wystawiono tam autentyczne narzędzia kaźni z okresu średniowiecza. Żelazna dziewica, zgniatacze kciuków i toporne krzesła nabijane kolcami wywołują dreszcze. W salach celowo panuje gęsty półmrok. Zdecydowanie nie jest to miejsce dla osób o słabych nerwach.
8. Muzeum Kanałów Ściekowych w Paryżu (Francja)
Pod szerokimi bulwarami stolicy Francji ciągną się dziesiątki kilometrów ciemnych tuneli. Zwiedzanie tego podziemnego labiryntu uświadamia rozmach XIX-wiecznych inżynierów. Schodzicie po metalowych schodkach w dół i od razu uderza Was specyficzny zapach wilgoci. Wzdłuż potężnych rur poprowadzono wąskie chodniki do zwiedzania.
9. Międzynarodowe Muzeum Kryptozoologii w Portland (USA)
Wielka Stopa, Chupacabra i potwór z Loch Ness mają swoje własne sanktuarium. Półki gablot dosłownie uginają się pod ciężarem rzekomych dowodów na istnienie mitycznych bestii. Wielkie odlewy śladów stóp, niewyraźne stare fotografie i tajemnicze kłębki sierści tworzą dziwaczną mieszankę nauki z folklorem. Twórcy wystawy traktują temat śmiertelnie poważnie.
10. Muzeum Podwodnej Sztuki w Cancún (Meksyk)
Tego muzeum nie przejdziecie suchą stopą. U wybrzeży Meksyku na dnie morza spoczywa ponad pięćset betonowych rzeźb o ludzkich proporcjach. Przedstawiają postacie w codziennych sytuacjach. Posągi systematycznie obrastają koralowcami i stają się domem dla rzadkich gatunków ryb. Aby je podziwiać, trzeba wynająć sprzęt do nurkowania lub maskę z rurką.
O czym pamiętać przed drogą?
Nietypowe atrakcje często rządzą się własnymi prawami. Warto wziąć pod uwagę kilka drobnych detali przed wyruszeniem na poszukiwania dziwnych zbiorów.
- Wchodząc do Muzeum Kanałów Ściekowych w Paryżu niedaleko mostu Alma, zerknijcie najpierw na okrągłe metalowe pokrywy na poziomie ulicy – ich ułożenie dokładnie pokrywa się z główną siatką korytarzy, którymi zaraz będziecie szli pod ziemią.
- Sprawdzajcie aktualne godziny otwarcia bezpośrednio na drzwiach lub telefonicznie, wiele prywatnych kolekcji rzadko aktualizuje strony internetowe.
- Miejcie przy sobie drobną gotówkę w lokalnej walucie, biletomaty i terminale płatnicze w małych piwnicznych galeriach bywają rzadkością.
Podsumowanie - zejdźcie z głównego szlaku
Dziwne kolekcje i prywatne zbiory pasjonatów znajdziecie niemal pod każdą szerokością geograficzną. Zamiast biec do kolejnej wielkiej narodowej galerii sztuki, czasem po prostu skręćcie w boczną uliczkę. W małej, zakurzonej piwnicy starej kamienicy może kryć się wystawa, o której nigdy nie przeczytacie na pierwszej stronie kolorowych przewodników.

















