Roadtrip życia: 10 najbardziej malowniczych dróg w Europie, które musisz pokonać autem

Dla wielu z Was podróż zaczyna się dopiero w momencie wrzucenia pierwszego biegu, a sam dojazd do celu bywa ciekawszy niż pobyt w hotelu. Europa oferuje niezwykłą różnorodność krajobrazów, od wysokich pasm górskich po malownicze wybrzeża, a najlepszym sposobem na ich odkrycie jest po prostu powolna jazda przed siebie. Zapomnijcie o nudnych autostradach przecinających kontynent w linii prostej i skupcie się na asfalcie wylanym tam, gdzie inżynierom brakowało wyobraźni, a natura dyktowała warunki.
Oto zestawienie absolutnych perełek drogowych Starego Kontynentu, gdzie każdy przejechany kilometr wymusza postój na zdjęcia. Skupiliśmy się na trasach legalnie dostępnych dla samochodów osobowych, które dostarczą wam potężnej dawki adrenaliny i estetycznych wrażeń. Pamiętajcie tylko, aby przed wyjazdem sprawdzić klocki hamulcowe i przygotować się na to, że średnia prędkość na tych odcinkach rzadko przekroczy 40 km/h.
Za najpiękniejsze trasy samochodowe w Europie uważa się między innymi norweską Drogę Trolli oraz Drogę Atlantycką, rumuńską Trasę Transfogaraską, a także słoneczne Wybrzeże Amalfitańskie (Amalfi Drive) we Włoszech. Warto również przejechać słynną Route des Grandes Alpes we Francji.
Norwegia: Droga Trolli (Trollstigen)
Trudno wyobrazić sobie zestawienie europejskich dróg bez tej skandynawskiej ikony. Wije się po stromym zboczu, oferując aż 11 ostrych zakrętów z przewyższeniem, które potrafi przyprawić o zawrót głowy. Najlepszy widok na całą dolinę i wijącą się wstęgę asfaltu zobaczycie ze specjalnej platformy widokowej zawieszonej tuż nad przepaścią. Zimą bywa całkowicie zamknięta z powodu grubych warstw śniegu, więc celujcie z wyjazdem w środek lata.
Rumunia: Trasa Transfogaraska
Ten fragment asfaltu, zbudowany na polecenie Nicolae Ceaușescu w latach 70., przecina z północy na południe najwyższe pasmo Karpat Rumuńskich. Docierając na wysokość ponad 2000 m n.p.m., miniecie strome przepaście, mroczne tunele i wiadukty, a także jezioro Bâlea. Prowadzenie auta w tych warunkach wymaga skupienia, bo na drogę często wychodzą wolno żyjące zwierzęta lub owce, blokując przejazd na dłuższe minuty.
Włochy: Amalfi Drive (SS163)
Południowe Włochy to zupełnie inny rodzaj emocji za kółkiem. Amalfi Drive to wąska, wyżłobiona w klifie droga, która wisi niemal bezpośrednio nad taflą Morza Tyrreńskiego. Mijanie się z autobusami jadącymi z przeciwka na kilkudziesięciu metrach szerokości dostarcza wrażeń mocniejszych niż mocna kawa espresso. Po drodze mijacie zawieszone na skałach, pastelowe miasteczka, takie jak Positano czy Ravello.
Francja: Route des Grandes Alpes
Licząca niemal 700 kilometrów trasa prowadzi od Jeziora Genewskiego aż do Morza Śródziemnego. Po drodze pokonacie najwyższe alpejskie przełęcze, w tym słynną Col du Galibier i Col du Mont-Cenis. Zmieniający się z godziny na godzinę krajobraz, od ośnieżonych szczytów, przez zielone doliny, aż po gorące plaże Riwiery, to doświadczenie, którego trudno szukać gdziekolwiek indziej w Europie.
Norwegia: Droga Atlantycka
Krótki, ale niezwykle intensywny wizualnie odcinek, przerzucony systemem mostów nad samym brzegiem Oceanu Atlantyckiego. Najsłynniejszym elementem jest Storseisundet (tzw. Pijany Most), który z określonej perspektywy wygląda, jakby urywał się w połowie. W czasie sztormów morskie fale potrafią rozbijać się bezpośrednio o maskę samochodu, dlatego przejazd jesienią to wyzwanie dla kierowców o mocnych nerwach.
Portugalia: Droga N222
Uznawana czasem za idealną drogę do powolnego cruisingu, biegnie wzdłuż rzeki Douro przez słynny region winiarski. Trasa wije się łagodnie tuż nad brzegiem, omijając tarasowo ułożone winnice i gaje oliwne. To miejsce, w którym po prostu opuszczacie szyby, puszczacie spokojną muzykę i chłoniecie z powietrza zapach dojrzewających winogron.
Szkocja: North Coast 500
Ta pętla licząca 500 mil objeżdża północne rubieże Szkocji, oferując najbardziej dzikie, puste i surowe krajobrazy, jakie znajdziecie w tej części świata. Mijacie opuszczone zamki, strome klify uderzane wiatrem i puste wrzosowiska, a ruch samochodowy jest tam w wielu miejscach znikomy. Drogi są na ogół jednopasmowe z mijankami (tzw. passing places), co wymusza pełną współpracę z jadącymi z przeciwka.
Hiszpania: Sa Calobra, Majorka
Ten zjazd to majstersztyk inżynierii drogowej, wyglądający z powietrza jak niedbale rzucone na górę spaghetti. Główną atrakcją jest słynny węzeł krawata (Nudo de la Corbata), czyli zakręt, w którym droga krzyżuje się sama ze sobą i przechodzi pod własnym mostem. Ze względu na rosnącą popularność tego miejsca wśród kolarzy, najlepiej atakować ten fragment zaraz po świcie, zanim zjadą tam pierwsze autokary.
Irlandia: Ring of Kerry
Szmaragdowa Wyspa słynie ze swojej zachodniej części, a pętla Ring of Kerry to jej najpiękniejsza, turystyczna wizytówka. Droga łączy widoki na wzburzony Atlantyk ze spokojnymi jeziorami wokół Killarney, prowadząc przez wąskie i bardzo zielone korytarze. Niestety, w sezonie jest tam dość ciasno, więc przygotujcie się na wolniejszą jazdę w kolumnie innych zauroczonych kierowców.
Niemcy: Droga Alpejska (Alpenstraße)
Ponad 400 kilometrów bawarskiej idylli u podnóża Alp, biegnącej od Jeziora Bodeńskiego aż po Berchtesgaden. Szlak mija lśniące górskie jeziora, zamki, takie jak Neuschwanstein, oraz głębokie doliny, a wszystko to przy doskonałej jakości asfalcie. To idealna propozycja na spokojny, rodzinny wyjazd, gdzie każdy kolejny zakręt przynosi klasyczny alpejski widok rodem z pudełka czekoladek.
O czym pamiętać wjeżdżając na górskie przełęcze?
Eksplorowanie krętych, wąskich i stromych dróg wymaga zmiany nawyków za kierownicą. Auto w takich warunkach zużywa więcej paliwa i znacznie mocniej obciąża cały układ jezdny, szczególnie w autach dociążonych bagażami.
- Zawsze zabierajcie do auta papierową mapę lub pobierzcie pliki offline, w głębokich dolinach z wysokimi skałami sygnał GPS bardzo często się gubi.
- Zatrzymując się na punkcie widokowym przy norweskiej Drodze Trolli, nie stawiajcie stóp na gładkich głazach blisko barierki na platformie - poranna i wieczorna wilgoć sprawia, że są śliskie jak lód.
- Zjeżdżając w dół z wysokich przełęczy, hamujcie silnikiem (redukując biegi), aby uniknąć spalenia klocków hamulcowych przy długotrwałym naciskaniu pedału.
Podsumowanie - paliwo to tylko pretekst
Każdy pokonany na tych trasach kilometr zapisuje się w pamięci mocniej niż kolejne odwiedzane muzeum. Czasem słońce obija się od maski samochodu na wysokości trzech tysięcy metrów, a czasem opony łapią poślizg na porannej szadzi gdzieś na szkockim klifie. To wyboje, ślepe zakręty i zapach rozgrzanych hamulców tworzą historię Waszego wyjazdu. Najlepsze co możecie zrobić, to po prostu wziąć kluczyki, zamknąć za sobą drzwi mieszkania i ruszyć w kierunku najbliższej autostrady, która w końcu zamieni się w drogę pełną emocji.
materiał zewnętrzny

















